poniedziałek, 20 stycznia 2014

Rozdział 2

No to zapraszam na moje wypociny :D liczę na komentarz :)

---------------------------------------------------
Harry puścił moją dłoń, rzucił papierosa i spojrzał wzrokiem mordercy na Noah'a. Nie wiedziałam o co chodzi. Przecież znam wszystkich z innych gangów.
- Chodź tu, kurwa - mój brat był nieźle wkurwiony. Podeszłam do niego jakby nigdy nic. Złapał mnie w talii.
- Jeszcze raz ją tkniesz, a nie żyjesz !
Dosłownie wepchnął mnie do samochodu. Z tyłu siedział Jace.
- Czy Ty kurwa jesteś poważna ?! - wydarł się Noah i ruszył.
- Nie wiem o co wam chodzi ! - nie byłam dłużna.
- Wiesz kim był ten koleś ? - zapytał jedyny spokojny Jace.
- Koleś który dał min ogień.
- Nie tylko. To był nowy z gangu czerwonych.
- Sorry, nie wiedziałam - rzuciłam patrząc w boczną szybę. Po dojechaniu do domu Noah od razu kazał przynieść sobie i chłopakom piwo. Zrobiłam co chciał i poszłam do mojego pokoju. Rozebrałam się. Wzięłam moją piżamę, którą były bokserki damskie i stanik sportowy. Poszłam do łazienki. Wzięłam dłuugi prysznic. Gdy rozczesywałam mokre włosy usłyszałam pukanie, a raczej walenie do drzwi.
- Czego ? - spytałam się szorstko.
- Wyleziesz w końcu ? Muszę się wylać ! - Chad.
- Idź na podwórko ! Noah dawno nie podlewał tej wierzby po prawej ! - Chad mruknął coś pod nosem, ale se poszedł. Ubrałam się w piżamę i wyszłam z łazienki. Weszłam do pokoju.
- Kurwa chcesz żebym zawału dostała ?!
- Przepraszam. _ Jace wstał i podszedł do mnie. Zmierzył mnie wzrokiem.
- Pociągająco wyglądasz - mruknął mi do ucha. Czułam alkohol. Złapał mnie za biodra i przycisnął do swojej klatki piersiowej. Kiedyś chodziłam z Jace'em. Przeżyłam z nim nawet swój pierwszy seks. Jednak w pewnym momencie nasza miłość prysnęła. Ja miałam wielu chłopaków po nim, a on wiele dziewczyn. Ale nie raz zdarzyło się, że uprawialiśmy przyjcielski seks.
- Nie dziś Jace. - uśmiechnęłam się do niego i wyminęłam go. Położyłam się pod kołdrą.
- Zgasisz światło ? - posłuchał się. Zamknęłam oczy. Nagle poczułam, że ktoś kładzie się obok. Jace złapał mnie i przytulił. Wtuliłam się w jego nagi tors. Właśnie dlatego go kocham. Zawsze mnie rozumie. Po chwili słyszałam równomierne bicie jego serc i oddech. Przy stosowałam swój rytm do niego i usnęłam.
RANO
Obudziły wstrząsy mną.
- Jeszcze chwilę Noah... - wymamrotałam.
- Żaden Noah tylko ja, kiciu - dostałam całusa w usta. Już wiedziałam kto to. postanowiłam się z nim podroczyć.
- Jaka miła pobudka, Nate - nagle nie czułam poruszania się klatki pod moją głową. Uśmiechnęłam się pod nosem.
- Jaki Nate ?!
- Też Cię kocham Nate'usiu, misiu mój...
Nagle poczułam uścisk na ramionach i zostałam podniesiona do góry tak, aby Jace miał lepszy widok na moją twarz.
- Jaki kurwa Nate się pytam ?! - nie wytrzymałam  i wybuchłam śmiechem. Jace wstał obrażony i podszedł do szafki gdzie zostawił ciuchy. Podeszłam do niego od tyłu i go przytuliłam.
- Oj nie gniewaj się. - pocałowałam go w szyję. Ignorował mnie. Obeszłam go tak, że stałam naprzeciw niego. Właśnie założył koszulkę. Unikał mojego wzroku. Nie miałam wyboru. Złapałam go za koszulkę i wpiłam się w jego usta. Był zdziwiony, ale odwzajemnił pocałunek. Zarzuciłam ręce na jego szyję, a on złapał mnie za pośladki.
- Stary to jest siostra naszego kumpla ! - do pokoju wlazł Simon.
- Wypierdalaj - rzuciliśmy jednocześnie i wróciliśmy do poprzedniej czynności.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz